Wyrusz w rejs ze Szczecina do Betonowca CiekaWOCHa #5

Szczecin jest miastem w którym wody nie brakuje, przepływa przez miasto Odra Zachodnia i Wschodnia, Święta, Parnica, Duńczyca. W granicach miasta znajduje się też jezioro Dąbie o powierzchni 54 km2. Po większości akwenów możemy pływać statkami białej floty lub samodzielnie kajakiem, jachtem i wypożyczoną motorówką. Podczas rejsów, które zazwyczaj zaczynają się w centrum miasta zobaczyć możemy przepiękne panoramy miasta z Bulwarami, Łasztownią, Wałami Chrobrego i Zamkiem Książąt Pomorskich, oraz Katedrą.

Wały Chrobrego z Muzeum Narodowym

Rejs zaczynamy z dzisiejszych Wałów Chrobrego, tu znajdował się jeden ze szczecińskich fortów – fort Leopold. Po 1873 roku, rozebrano obwarowania i zlikwidowano twierdzę, a w ich miejscu powstały monumentalne Tarasy Hakena. Na ich szczycie znajdują się gmachy Akademii Morskiej, Muzeum Narodowego mieszczący również Teatr Współczesny, a po prawej dwuwieżowy gmach Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Płynąc wzdłuż brzegu pomiędzy Trasą Zamkową, a Mostem Długim zobaczymy Bulwar Piastowski z tablicami Morskiej Kroniki Szczecina, pomnikami słynnych żeglarzy, kota Umbriagi, Łodzi Wyszaka i podstawowych przyrządów nawigacyjnych.

Przepływając pod Trasą Zamkową, mimo, że do morza w linii prostej mamy 65 km z wód śródlądowych wpływamy na wewnętrzne wody morskie i obszar Portu Morskiego Szczecin. Obowiązują tu inne przepisy żeglugowe, wędkarskie i mimo, że Szczecin nie leży nad morzem, z punktu widzenia administracji jesteśmy na wodach morskich. Niedaleko na Wyspie Grodzkiej znajduje się nawet miejska plaża z piaskiem przywiezionym z Dziwnowa.

Szczecińskie Dźwigozaury

Trzy najstarsze w mieście dźwigi portowe, nazywane przez mieszkańców Dzwigozaurami, ożywają wieczorem dzięki iluminacji i muzyce. Nabrzeże Starówka przy którym stoją stanowi cześć bulwarów miejskich. Wzdłuż nich oglądać możemy zrewitalizowane budynki rzeźni miejskiej z XIX w., w których obecnie działają biura, galerie i restauracje.

Gdy miniemy już kanały portowe w centrum miasta uwagę  zwraca żelbetowy elewator przez lata noszący imię Ewa. Oddany do użytku w latach 30 XX wieku, był największy w Europie, okrzyknięty wówczas budowlą stulecia. Elewator wyposażony jest w system przeładunkowy dostosowany do obsługi ciężarówek, wagonów kolejowych i statków. Jego najwyższa część ma 64 metry wysokości. Pod ziemią znajdują się jeszcze trzy kondygnacje.

Elewator Ewa

Następnie docieramy do terenów stoczniowych. Pierwsze stocznie działały tu już w XVIII wieku dając początek wielkiemu przemysłowi okrętowemu. Sławę miastu przyniosła stocznia Vulcan. Na przełomie XIX i XX wieku zbudowano w niej pięć czterofajkowców, słynnych czterokominowych transatlantyków uznawanych za najbardziej luksusowe w swojej epoce. Przez 10 lat utrzymywały Błękitną Wstęgę Atlantyku, nagrodę za najszybsze przepłynięcie oceanu.

W Stoczni Szczecińskiej 24 kwietnia 1948 zwodowano pierwszy statek w powojennej Polsce,  ss Oliwa. Stocznia Szczecińska, w latach świetności zajmowała 1 miejsce w Europie i 5 na świecie biorąc pod uwagę wartość portfela zamówień. Statki z jej pochylni cieszyły się uznaniem, zdobywając nagrody. Seria kontenerowców o symbolu B170 była najdłuższą w historii powojennej floty handlowej na świecie, w sumie powstały 53 takie statki, jeden z nich w rekordowym tempie 28 dni licząc od położenia stępki do wodowania. Za stocznią możemy zobaczyć wyspę Gryfia, na której znajduje się stocznia remontowa o tej samej nazwie. Słynęła niegdyś z przebudów polegających na przedłużaniu statków. Na końcu wyspy zacumowany jest Dok Nr 5, jeden z największych w Polsce, o nośności 17 000t.

Za stocznią warto skręcić na rzekę Święta, która łączy Odrę Zachodnią z jeziorem Dąbie. Rzeka mierzy 6,5 km długości. Jest to idealne miejsce do obserwowania przyrody, łatwo tu spotkać żurawie, czaple, kormorany, a nawet bielika. Zatrzymać możemy się tu na jednym z Zakątków Wodnych z miejscem piknikowym, toaletą i schronieniem przed palącym słońcem lub deszczem.
Jezioro Dąbie, które koniecznie trzeba zobaczyć jest 4 pod względem wielkości jeziorem naszego kraju i pierwszym w regionie, zajmuje ponad 54 km2, co stanowi 18% powierzchni miasta. Jego długość to 15 km, a szerokość dochodzi nawet do 7,5 km. Średnia głębokość niewiele ponad 2,5 metra, przez jezioro prowadzi tor wodny o głębokości 3 m. Wykorzystywane jest zarówno przez rybaków rozstawiających nawet 900 m sieci.

Statki białej floty na Odrze w Szczecinie

Celem większości rejsów jest betonowy wrak statku, który osiadł na mieliźnie i tak pozostał do dziś. Pierwszy statek z betonu zbudował Joseph Louis Lambot w 1848 roku. Była to niewielka łódź, którą zaprezentował na Targach Światowych kilka lat później. Wywołała ogromne zainteresowanie. Następna próbę budowy betonowca podjął dopiero w 1890 roku Włoch Carlo Gabellini. Zbudował on kilka małych łodzi i udowodnił, że beton nadaje się do budowy statków. Niestety, nie wzbudziło to zainteresowania żadnej stoczni. O tym materiale przypomniano sobie dopiero w obliczu deficytu stali w trakcie I wojny światowej. Dopiero 2.08.1917 roku w Norwegii zbudowano pierwszą jednostkę zdolną do podróży morskich. Był to 25-metrowy „Namsenfjord”. Okazał się on bardzo dobrą konstrukcją, więc uruchomiono nawet produkcję seryjną. Fakt ten dostrzegli Amerykanie, którzy także cierpieli na braki w zaopatrzeniu w stal i rozpoczęli budowę 24 pełnomorskich okrętów wojennych.

W trakcie trwania II wojny światowej kiedy zaczęło ponownie brakować stali, przekonani sukcesami Amerykanów Niemcy poważnie zainteresowali się tym zagadnieniem. W czerwcu 1942 roku powołano wydział budowania statków z betonu, pod kierownictwem Ulricha Finsterwalda. W kilku niewielkich zakładach rozrzuconych po całej III Rzeszy rozpoczęto budowę betonowców. Jednak największa produkcja ruszyła na terenie dzisiejszej Polski. Spółka Schalenbau K.G. dr Eriacha Lueberta dostała zlecenie na budowę betonowych statków w stoczni w Rügenwalde, czyli w dzisiejszym Darłowie. Powstały dwa suche doki z pochylniami. Stocznia została założona w tym właśnie miejscu z uwagi na dogodne ukształtowanie terenu, duże zasoby piasku oraz siły roboczej w postaci więźniów z obozu pracy. Dwa najbardziej znane wraki znajdują się na Jeziorze Dąbie i w Bałtyku, niedaleko Wisełki. „Ulrich Finsterwalde” znajdujący się w wodach jeziora Dąbie jak i bliźniaczy „Karl Finsterwalde” zatopiony w morzu naprzeciwko Wisełki należał do Lubberl & Reederei, i obsługiwał m.in. fabrykę benzyny syntetycznej w Policach. Statki zostały zbombardowane w odstępie 8 dni. 12.03.1945 r. około 12:00 nad portem pojawiło się 650 amerykańskich latających fortec B-17 i B-24. Skutkiem bombardowania było zatopienie wielu jednostek, m.in. „Karla Finsterwalde”. Po wejściu Armii Czerwonej, wykorzystano wrak do zablokowaniu toru wodnego do Szczecina. 30.04.1945 roku zatopiono go w Kanale Piastowskim. Po wojnie został przeholowany w okolice przystani Karsiborskiej.

Wrak betonowca na jeziorze Dąbie

W 1948 roku wymontowano z niego część wyposażenia i instalacji z przeznaczeniem na wykorzystanie dla potrzeb Stoczni Szczecińskiej. W latach 60. XX wieku został odholowany i zatopiony w rejonie Świdnej Kępy koło Wisełki na głębokości 10 m. Do dziś fragment zatopionego wraku wystający z wody można oglądać z plaży lub szczytu klifu. Natomiast 20.03.1945 roku podczas radzieckiego nalotu na szczeciński port został uszkodzony „Ulrich Finsterwalde”. Próbowano zablokować nim tor wodny, ale nie powiodło się to. Statek zatonął na skraju toru wodnego w okolicy Inoujścia. Leżał w tym miejscu do końca lat 50., kiedy podniesiono go z dna i odholowano. Nie dotarł jednak tam gdzie planowano, ponieważ zaczął nabierać wody i osiadł na mieliźnie północnej części Jeziora Dąbie na głębokości trzech metrów.

Jak szczecinianki zostały Carycami – CiekaWOCHa #4

W XVIII wieku urodziły się dwie caryce. Obie urodzone w Szczecinie, obie na chrzcie otrzymały imię Zofia, obie miały wpływ na europejskie dzieje. Ich ojcowie pełnili w Szczecinie te same funkcje – obaj byli komendantami twierdzy, swatem obu był król Prus Fryderyk II. Pierwsza to późniejsza słynna caryca Katarzyna II, która do dziś wywołuje niemiłe wspomnienia Polaków. Druga to Maria Fiodorowna, jej synowa, zwana też Matką Carów, uchodziła za kobietę, która mogłaby stanowić wzór dla matek i żon.
Po latach, gdy obie panie się poznały, Katarzyna zachwycona urodą Marii i tym, że też pochodzi ze Szczecina, pisała o tym w listach do przyjaciół. Uważała, że Szczecin, to miasto niezwykłe, skoro wydało dwie caryce. Żartowała, że król Prus powinien otworzyć tam szkołę idealnych żon i będą przyjeżdżać po nie całe karawany dyplomatów.

Caryca Katarzyna miejsce urodzin
Miejsce narodzin Carycy Katarzyny Wielkiej

Zosia z Zamku
Katarzyna II przyszła na świat w 1729 roku, w okazałym budynku przy dzisiejszej ul. Farnej 1 (obecnie jest tam siedziba PZU). Wynajął go od prezydenta szczecińskiej Izby Handlowej ojciec dziewczynki, książę Chrystian August von Anhalt-Zerbst. Zamieszkał tam z małżonką Joanną z rodu Holstein-Gottorp. Gdy książę został gubernatorem Szczecina i komendantem powstającej twierdzy, rodzina przeniosła się do zamku. Zamieszkali na pierwszym piętrze w skrzydle zachodnim. Katarzyna II tak to wspominała po latach w swoich pamiętnikach. „…Mieszkałam i wychowałam się w lewym skrzydle zamku. Zajmowałam trzy pokoje obok kościoła. A dzwonnica przylegała do mojej sypialni. Tam uczyła mnie mademoiselle Cardel i prowadził ćwiczenia pan Wagner. Stamtąd biegałam do mojej matki, która mieszkała na drugim końcu zamku”.

Caryca ze Szczecina
W tym miejscu w 1729 roku urodziła się przyszła caryca

W 1744 r. na zaproszenie ciotki carycy Elżbiety udała się do Moskwy, gdzie w rok później zaaranżowano jej małżeństwo z cherlawym carewiczem Piotrem. Sophie przeszła na prawosławie i przybrała imię Katarzyna Aleksiejewna. Wkrótce została żoną księcia Piotra. Jej ślub odbył się w roku 1745. Niespełna pół roku później Katarzyna stanęła na czele przewrotu pałacowego, który doprowadził do odsunięcia od władzy i zamordowania Piotra. Odtąd przez 34 lata rządziła Rosją twardą ręką samodzielnie. Tak narodziła się największa monarchini Rosji i ówczesnej Europy, caryca Katarzyna II zwana też Wielką.
Krwawo tłumiła bunty kozackie i chłopskie, zezwoliła szlachcie na handel chłopami, a buntowników zsyłała na Syberię. Przeprowadziła szereg reform. Okres jej panowania to dobre czasy dla rosyjskiej oświaty, kultury i sztuki. Rosja wyrosła na potęgę, ale ta nie przyniosła Polakom nic dobrego. To właśnie caryca Katarzyna II doprowadziła do rozbioru Polski. Katarzyna słynęła z rozlicznych romansów, o których rozpisywali się jej biografowie.

Matka Carów – Zosia z pałacu
Spacerując po Szczecinie, przy ul. Orła Białego mijamy gmach Pałacu pod Globusem, w którym dziś mieści się Akademii Sztuki. Tablica na murze budynku informuje, że wzniesiono go w latach 1890-1891 na miejscu rozebranego pałacu Grumbkowa, gdzie w 1759 r. przyszła na świat księżniczka Sophie Dorothéa Augusta Luisa von Württemberg. To druga caryca, która pochodziła ze Szczecina. Jej małżeństwo zostało zaaranżowane przez Fryderyka II i cesarzową Katarzynę. W 1776 r. poślubiła Pawła Piotrowicza, syna Katarzyny Wielkiej, późniejszego cara Pawła I. Maria Fiodorowna (takie imiona przybrała po ślubie) urodziła dziesięcioro dzieci i tym samym uratowała dynastię zagrożoną wymarciem. Dwóch z jej synów – Aleksander I Romanow i Mikołaj I Romanow – zasiadło na rosyjskim tronie – stąd nazywana bywa „matką Carów”.

Miejsce urodzin Marii Fiodorownej
Miejsce narodzin Matki Carów

Relacje Zofii z jej teściową, carycą Katarzyną Wielką, nie układały się najlepiej. Krótko po narodzinach dzieci caryca odbierała je matce i sama kierowała wychowywaniem. Zwłaszcza Aleksandra, którego upatrzyła sobie jako przyszłego cara.
Dwór i poddani postrzegali Marię Fiodorowną jako idealną carycę, oddaną poddanym i Rosji, czułą na ludzkie nieszczęścia. Szanowano ją za to, że okiełznała trudny charakter męża. Nigdy go nie zdradziła, choć chodziły pogłoski, że on to uczynił. I nigdy nie odsunęła się od niego, choć pod koniec życia, obawiając się spisku, car odsunął od siebie wielu członków rodziny.
Po śmierci męża Maria Fiodorowna została zmuszona do uznania panowania syna. Odsunęła się od ludzi, resztę życia spędzając w pałacu w Pawłowsku. To tu przed śmiercią w 1828 roku kazała spalić swe pamiętniki, które prowadziła przez niemal 50 lat.

Medale dla Szczecina
Żadna z caryc nie wróciła do Szczecina, ale Katarzynie miasto zawsze było bliskie. Podarowała mu kolekcję pamiątkowych medali. Były eksponowane w Ratuszu Miejskim. Zaginęły w czasie wojny. W 160 rocznicę urodzin Katarzyny II, w 1889 roku Niemcy na budynku przy Farnej zawiesili tablicę z brązowego granitu. Do wojny było tam też niewielkie muzeum. Tablica została zdjęta dopiero w 1949 roku. Znajduje się w magazynie muzealnym.

Teks i foto. Magdalena Olejniczak

Korona Szczecina – CiekaWOCHa #3

WIEŻE towarzyszą miastom od początku cywilizacji. Ich wznoszenie bywało motywowane żądzą władzy, pychą – wieża Babel, rywalizacją – Burj Kalifa, ale przede wszystkim potrzebą ochrony –  latarnie morskie, wieże obronne.

Dawne  panoramy miast  były pełne wież kościelnych, wież ratuszowych, zamkowych, baszt i bram. Dziś coraz częściej zastępowane są potężnymi szklanymi wysokościowcami o zbliżonej architekturze.  Przed wiekami kierunek i czas wyznaczały wieże. Wędrowiec, dostrzegając je w oddali, nabierał sił do ostatniego etapu marszu. Głos dzwonów informował o porze dnia, wzywał na modły, ostrzegał przed niebezpieczeństwem lub oznajmiał radosne wydarzenie. Czuwający na wieżach strażnicy spostrzegali zbliżające się zagrożenie i wzywali obrońców na mury.

W Szczecinie mamy tylko 4 budynki powyżej 50 metrów. Nie liczymy tutaj kościołów, wież zabytkowych budynków (np. w Urzędzie Wojewódzkim i rektoracie PUM), elewatora czy takich konstrukcji jak kominy, maszty i suwnice. Najwyższa od niedawna jest Hanza Tower – 104 metry. Pazim ma ok. 92 metry, a wraz z masztem na dachu – 114. Dawny biurowiec TVP, który ma zostać przebudowany na apartamentowiec Sky Garden, ma 65 metrów. Wieżowiec Widok przy ul. Bandurskiego liczy sobie 55 metrów wysokości.

 BIG TOWER – dla ludzi o mocnych nerwach

Najwyższy Bungee Jumping jest w Chinach? Już nie! Big Tower w Szczecinie to najwyższy na świecie obiekt do skoków rope jump!

Wieża Macau ma 233 m i jest przeznaczona do skoków na bungee. Szczecińska Big Tower jest wyższa – ma 252 m  i można wykonywać z niej tzw. rope jump. Chodzi o opatentowaną technikę oddawania skoków z wysokości, z układem asekuracyjnym z lin dynamicznych oraz bloczka. Układ, w jakim umocowane są liny, zapewnia wysoki standard bezpieczeństwa i rozkłada siły generowane podczas skoku (co redukuje przeciążenia). Swobodne spadanie przy rope jump trwa znacznie dłużej niż w przypadku bungee, aż  ok. 8 s. !

Wiskord komun
Big Tower Szczecin

Fabryka chemiczna w Żydowcach, produkująca włókna wiskozowe służące do wytwarzania sztucznego jedwabiu, działała od 1903 r. Po wojnie zniszczoną i ograbioną z maszyn fabrykę odbudowali Polacy. Nazwano ja Zakłady Chemiczne „Chemitex-Wiskord”. Od 1948 r. zakład produkował włókna wiskozowe, polipropylenowe a potem kultowe kasety magnetofonowe. w 2000 r. sąd ogłosił upadłość zakładu. Należący do dawnej fabryki komin jest najwyższą budowlą w Szczecinie. Został zbudowany w 1979 r.

Pazim i kawa na 22 piętrze

Budowa Pazimu na placu Rodła rozpoczęła się w 1990 roku i trwała zaledwie dwa lata. Był to pierwszy tak duży i reprezentacyjny obiekt na Pomorzu Zachodnim. Najwyższą jego część mieszkańcy nazwali termosem. Pazim tworzy kompleks pełniący funkcje biurowca, centrum bankowego i handlowego oraz hotelu. Wysokość budynku to 92 m, a razem z masztem antenowym mierzy 128 m (113 m). Został zaprojektowany przez architekta Miljenkę Dumencicia.

Pazim
PAZIM i Cafe 22

W części biurowej swoje siedziby mają takie firmy jak: Unity Line, która zajmuje się bałtyckimi przewozami promowymi, swoją regionalną siedzibę ma także TVN24, a największą część zajmuje Polska Żegluga Morska, która ma w budynku Pazim swoją główną siedzibę. Na ostatnim  22 piętrze można napić się kawy w kawiarni Café 22. W skład kompleksu Pazim wchodzi także czterogwiazdkowy Radisson Blu Hotel.

Taras widokowy na wieży bazyliki archikatedralnej pw. św. Jakuba Apostoła

Katedra Szczecin przewodnik
Najwyższa ceglana wieża kościelna w Polsce

Katedra ma 110,18 m wysokości. Jest drugą co do wysokości świątynią w Polsce (bazylika w Licheniu ma 141,5 m). Wieża kościoła ma ponad 110 metrów, ale punkt widokowy znajduje się na wysokości 56 metrów. Z góry, przy dobrej widoczności, można podziwiać panoramę na odległość do 40 kilometrów. Widać z niego panoramę Szczecina, jego okolicę aż po Stargard, Gryfino i fragment Niemiec.

Hanza Tower
Hanza Tower

Hanza Tower– wieżowiec przy al. Wyzwolenia 50 liczy sobie 104 m. Nazwa obiektu nawiązuje do świetności średniowiecznej Hanzy do której należało miasto. Budowa rozpoczęła się w 2011 i po wielu przerwach i zmianach w projekcie miała zakończyć się do końca 2020 r., jednak termin przedłużono do końca marca 2021 r. Udostępnienie lokali zaplanowano na koniec maja 2021 r. Koszt inwestycji wyniesie 150–200 mln zł. Pierwotnie wieżowiec miał pełnić tylko funkcję biurową, jednak zrezygnowano z części pomieszczeń biurowych na rzecz mieszkań pod wynajem. Koncepcję architektoniczną budynku opracowała pracownia Laguarda Low ze Stanów Zjednoczonych. Projekt budowlany wykonała szczecińska firma Urbicon. Hanza Tower ma 104 metry wysokości. Jego powierzchnia użytkowa wynosi 54 tys. m², w tym: powierzchnia mieszkalna ok. 21 tys. m², a pow. handlowo-usługowa ok. 18 tys. m². Budynek ma 27 kondygnacji nadziemnych i 3 kondygnacje podziemne. W niższej (i szerszej) części budynku znajdować się będą pomieszczenia handlowe, biurowe i usługowe. Wyższa część budynku zostanie przeznaczona na 480 lokali mieszkalnych (apartamentów) o powierzchni od 24 do 220 m². W części podziemnej znajdzie się prawie 400 miejsc parkingowych.

Sky Garden, dawniej Wieżowiec Polskiego Radia i Telewizji – 18-kondygnacyjny wieżowiec w Szczecinie, wzniesiony w latach 1972–1975, oddany do użytku w 1980 roku z przeznaczeniem dla Radia Szczecin i szczecińskiego oddziału Telewizji Polskiej. Do czasu zbudowania Pazimu w 1992 roku był najwyższym budynkiem w mieście. We wrześniu 2020 r. rozpoczęto prace budowlane mające na celu przebudowę budynku na apartamentowiec.

Media: radio i telewizja, z wieżowca wyprowadziły się w 2004 roku i od tego czasu budynek był przeznaczony na sprzedaż a pomieszczenia wynajmowane były prywatnym firmom. Dopiero w 2015 r., został sprzedany. W 2019 roku Idea Inwest zaprezentowała projekt nowego Sky Garden wykonany przez szczecińskie biuro architektoniczne „Projektownia”. Projekt zakłada, że przy dwóch zewnętrznych ścianach oraz na dachu zostaną dobudowane tarasy o powierzchni od 8 do 71 metrów kwadratowych, a sam budynek będzie miał nieregularną formę. Sam wieżowiec ma być także wyższy. Z obecnych 65 metrów poprzez dobudowę tarasu ma mieć 72 metry. Projekt zakłada powstanie 114 apartamentów z liczbą pokoi od 2 do 5. Optymistyczne plany zakładają oddanie budynku w drugiej połowie 2022 roku.

Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM)

PUM
Rektorat PUM

Rektorat PUM powstał w latach 1901-1904 wg projektu Wilhelma Meyera-Schwartau, jako siedziba administracji miasta. swoje miejsce znalazły w nim  Miejska Kasa Oszczędności, Urząd Stanu Cywilnego, Sąd Gospodarczy i policja miejska. Zaprojektowany został w stylu północno – niemieckiego renesansu. Wieża budynku liczy 68 m. Budynek przetrwał bombardowania II wojny światowej. W 1948 roku uruchomiono tu Akademię Lekarską, którą rok później zmieniono na Pomorską Akademię Medyczną, która od  2010 r. funkcjonuje jako  Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie.

 

Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego

Monumentalny gmach Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego należy do jednych z najbardziej reprezentacyjnych budynków Szczecina. Neorenesansowy kompleks gmachów zbudowano wg koncepcji Paula Kieszkego i proj. Lehmgrübnera w latach 1906-1911.

Szczecin przewodnik
Wały Chrobrego

Główny gmach środkowy, składa się z pięciu skrzydeł, z dwoma prostokątnymi dziedzińcami wewnątrz. Posiada dwie wieże o wysokości ok. 60 m. Południowa zwieńczona jest hełmem z postacią marynarza opartego na kotwicy. Północna zwana żeglarską do ostatniej wojny służyła do wywieszania znaków nawigacyjnych, a opadająca w samo południe kula sygnalizowała załogom statków w porcie dokładnie godzinę 12.00. W wieży południowej z wieńczącym ją marynarzem umieszczono gipsowe odlewy wszystkich rzeźbionych detali elewacji, na wypadek konieczności ich odtworzenia wskutek zniszczenia. Architektura budynku wraz z wystrojem zewnętrznym przetrwała do dziś praktycznie w niezmienionym stanie. Jedną z atrakcji jest możliwość zwiedzania gmachu. W urzędzie opracowane są trzy trasy wycieczkowe obejmujące ciekawostki zabytkowe, wieże, tarasy widokowe, sale z ekspozycją detali architektonicznych, a nawet podziemia urzędu.

Wheel of Szczecin – to największy diabelski młyn w Polsce. Ma prawie 55 metrów wysokości i waży ponad 350 ton!

Rozrywka Szczecin
Diabelski Młyn na Łasztowni

Konstrukcja jest największą tego rodzaju, która do tej pory gościła w Szczecinie. Pierwszy raz pojawiła się na Łasztowni w czasie Dni Morza 2019. Diabelski młyn cieszył się tak dużym powodzeniem, że został w Szczecinie dłużej, niż planowano. Młyn ma 42 kabiny. Jeden kurs to Dwa okrążenia, które trwają ok. 10 min

Tekst i fot. Magdalena Olejniczak

Szczecińskie Magnolie CiekaWOCHa #2

Wizytówką Szczecina są nie tylko krokusy. Zaraz po nich zaczynają kwitnąć przepiękne magnolie. Rośnie ich tu 6 gatunków, m.in. magnolia pośrednia, gwiaździsta, kobus, purpurowa. W ogrodzie dendrologicznym w Glinnej rośnie magnolia parasolowata. Ma tak potężne liście, że przypominają rozłożony parasol.

Magnolie Szczecińskie
Szczecińskie Magnolie

Imieniem magnolii nazwano w Szczecinie rajd samochodowy, jednomasztowy jacht żaglowy, fontannę – chodź nieoficjalnie, osiedle na Pogodnie, biuro nieruchomości i wiele innych miejsc oraz wydarzeń. Mamy nawet Magnoliowe Czekoladki z Manufaktury Oderro.

Uroki szczecińskiej wiosny doceniał kiedyś pewien znany polski poeta. W latach 40. XX wieku w stolicy Pomorza Zachodniego mieszkał Konstanty Ildefons Gałczyński. Na pamiątkę zostawił po sobie kilka wierszy. Jeden z nich nosił tytuł „Wiosna w Szczecinie”. Wielokrotnie poeta wspomina przepiękne magnolie.

Miasto Ogród
Miasto Ogrodów

W jaki sposób dokładnie magnolie pojawiły się w Szczecinie?
Tego nikt dokładnie nie wie, ale na pewno były sadzone jeszcze przed wojną. Magnolie przy al. Wojska Polskiego mają ok. 80-100 lat. Najwięcej można ich spotkać na osiedlu Pogodno, gdzie wiosną cieszą oko rozkwitając obok przedwojennych willi.

Zwiedzanie Szczecina
Magnolia przy al. Wojska Polskiego

Magnolie zawdzięczają swoją nazwę Linneuszowi, który nazwał je tak na cześć Pierre`a Magnola, XVII-wiecznego francuskiego botanika. To jedna z pierwszych roślin kwiatowych, jaka pojawiła się na Ziemi. Do zapylania niepotrzebne są im pszczoły ani motyle, ponieważ pochodzą z czasów, kiedy jeszcze tych owadów nie było. Dlatego zapylają je chrząszcze wabione słodkim, miodowym zapachem i podobną do nektaru wydzieliną. Kwiaty niektórych magnolii nie pachną, a z tych pachnących wytwarza się wyrafinowane w swej nucie perfumy.

Drzewa w Szczecinie
Magnolie w Szczecinie

Rodzina magnoliowatych liczy sobie ponad dwieście gatunków, dziko rosnących we wschodniej Azji i obu Amerykach. Są to niewielkie krzewy lub drzewa dorastające aż do 30 metrów. Mogą żyć nawet kilkaset lat.
Kwiat magnolii jest nie tylko piękny, ale kryje w sobie cenne cechy, żywe historie i niesie silną symbolikę. W Chinach magnolie uważa się za symbol czystości i szczerości, a także lojalności i siły miłości. Chiński cesarz podarował kwiat magnolii swoim wiernym poddanym, aby okazać im szacunek. W sąsiedniej Korei Północnej są symbolem narodowym. Ich kora i pączki mają właściwości lecznicze. Uspokajają, działają antyalergicznie, pomagają w trawieniu. Na Dalekim Wschodzie marynuje się płatki kwiatowe, a sproszkowanymi liśćmi przyprawia się ryż. Europejczycy wierzyli, że były symbolem powrotu miłości po niewierności partnera i ich pojednaniu.

Magnolie
Magnolia na pl. Lotników

Symbolizuje również wytrwałość, godność i dumę oraz miłości do natury.
W feng shui przyciąga kojącą, przyjemną energię do domu. Uważa się, że zapewnia wiele korzyści zdrowotnych. Chińczycy i Japończycy używali rośliny w swojej tradycyjnej medycynie. W zachodniej Polsce od dawna sadzono je w parkach i ogrodach dworskich. Najstarsze zachowane u nas okazy mają ponad 160 lat.

Znaczenie koloru kwiatów magnolii
Kolory kwiatu magnolii są idealnie dostrojone pod względem znaczenia i symboliki. Występują w kolorze żółtym, różowym, fioletowym, czerwonym i białym.
• Żółty kwiat magnolii symbolizuje przyjaźń, radość i szczęście.
• Różowy kwiat magnolii jest symbolem kobiecości, miłości i romansu.
• Fioletowy kwiat magnolii oznacza godność, dumę, królewskość, tajemnicę, duchowość i ekstrawagancję.
• Kwiat białej magnolii symbolizuje czystość, niewinność, wiarę, nadzieję, duchowość, miłość i troskę.

Magnolie
Przyrodnicza wycieczka po Szczecinie

Skwery magnoliowe – w poprzednich latach miasto Szczecin realizowało projekt Skwery Magnoliowe. Celem projektu było odtworzenie historycznego wizerunku magnolii jako symbolu miasta. Dobór lokalizacji nie był przypadkowy, kierowano się zarówno dawnymi lokacjami na terenie miasta jak również względami środowiskowymi. Akcja miała na celu zaangażowanie ludzi w tworzenie skwerów, zieleńców, parków a tym samym kształtowanie w świadomości i konieczności dbania o tereny zieleni na terenach miejskich.

Źródło: wikimedia commons

Pomnik Magnolii – robocza nazwa pomnika-fontanny odsłoniętego w kwietniu 2009 roku na szczecińskim osiedlu mieszkaniowym Magnolia Park (zbieg ul. Janickiego, Klonowica i Wernyhory). Autorem fontanny wykonanej w stylu nawiązującym do secesji jest Wiesław Domański, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W środku fontanny stoi dziewczyna, która na uniesionych w górę rękach trzyma misę z której spływa wodą. Z misy wyrastają kwiaty magnolii. Wokół dziewczyny bawi się czwórka dzieci. Szczeciński dodatek Gazety Wyborczej (w porozumieniu z autorem pracy i inwestorem) w sierpniu 2009 rozpisał konkurs na nazwę docelową tej fontanny. Zwyciężyła nazwa Fontanna Radości. Niezależnie od wyników tego konkursu w dalszym ciągu niektórzy mieszkańcy Szczecina kojarzą pomnik z nazwą nadaną przez autora.

Zasłużony szczeciński jacht s/y „Magnolia” – jednostka typu Vega została zwodowana w 1966 roku w Morskiej Stoczni Jachtowej na szczecińskim Golęcinie. Na jej pokładzie szkoliły się setki młodych adeptów żeglarskiego Szczecina. „Magnolia” startowała w wielu regatach, zlotach i rejsach organizowanych zarówno w kraju, jak i za granicą. To jednostka z bujną historią, m.in. w 1975 roku kpt. Zdzisław Paska odbył na niej rejs do Archangielska, zawijając w drodze powrotnej do Murmańska. Było to pierwsze od 1917 roku wpłynięcie jachtu zagranicznego na teren byłego ZSRR;

Szczecin
Magnolie w Szczecinie

„Magnolia” w 62 dni pokonała wówczas ponad pięć tysięcy mil morskich. A już zaledwie trzy lata później – nadal bez silnika – opłynęła Islandię!
Rok 2020 był ostatnim sezonem na wodzie tego pięknego jachtu pod auspicjami miasta Szczecin. Jednostka służyła młodzieży i dorosłym do szkoleń żeglarskich, a także uczestniczyła w wielu niesamowitych wyprawach i regatach. Jej piękna historia została opowiedziana w filmie nakręconym w 2016 roku z okazji 50-lecia jednostki.

Szczecin budzi się do życia po długim zimowy śnie CiekaWOCHa #1

Ten niepozorny kwiatek kryje wiele tajemnic i ciekawostek. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

Morze krokusów w Szczecinie

Szczecin to miasto magnolii, platanów (na temat których już niebawem powstaną wpisy) i… krokusów. Z roku na rok przybywa w mieście krokusowych dywanów. Trudno zliczyć dokładnie ile krokusów mamy już w Szczecinie.

Znajdują się w różnych częściach miasta: na Jasnych Błoniach, na Wałach Chrobrego, wzdłuż dróg w centrum Szczecina i w wielu innych miejscach. Największe wrażenie bez wątpienia robią przepiękne dywany z krokusów na Jasnych Błoniach. Pierwsze krokusy zaczęły kwitnąć już pod koniec lutego.

Do 2014 roku krokusy były objęte całkowitą ochroną prawną – dziś podlegają tylko ochronie częściowej. Pamiętajcie aby w poszukiwaniu idealnego ujęcia na Istagram nie zadeptać tych delikatnych kwiatów, aby mogły cieszyć nasze oczy jak najdłużej!

Gdzie znajdziemy dziko rosnące krokusy z których pozyskuje się szafran?

Nigdzie. Korokusy uprawowe to triploidy – mają trzy chromosomy i nie są przez to zdolne do rozmnażania płciowego. Wszystkie rozmnażane są sztuczne poprzez sadzonkowanie. W ten sposób roślina jest rozmnażana od późnej epoki brązu! Istnieją inne, dziko żyjące gatunki krokusów, których jednak nie uprawia się dla przypraw.

Barwne dywany na Wałach Chrobrego

Krokusowe dywany tworzy przede wszystkim krokus wiosenny (Crocus vernalis) o kwiatach liliowych do fioletowych. Rzadziej sadzony jest krokus złocisty (Crocus chrysanthus) o kwiatach żółtych czy odmiany krokusa wiosennego o białych kwiatach. Ich kuzynem jest krokus siewny (Crocus sativus) dostarczający najdroższą i najszlachetniejszą przyprawę świata, szafran, o charakterystycznym miodowo-korzennym smaku, którą pozyskuje się z wysuszonych słupków kwiatowych o pomarańczowo-czerwonej barwie. Już kilka nitek szafranu powoduje, że potrawa nabiera intensywnego żółtego koloru i korzennego smaku z wyraźną nutą goryczy.

Opisywany przez koneserów zapach szafranu przypomina połączenie miodu z trawą lub sianem. W kuchni Bliskiego Wschodu i Indiach szafran wykorzystuje się jako przyprawa do ryżu oraz słodyczy. Przyprawa ta jest dodawana także jako barwnik żółtopomarańczowy wysokogatunkowych tkanin oraz perfum. Z okwiatu krokusów, po uprzednim wysuszeniu można zrobić herbatę, która ma działanie rozluźniające i antystresowe.

Skąd pochodzi szafran

Nazwa wywodzi się z mitologii greckiej według której, młodzieniec o imieniu Krokos (łac. Crocus) nieszczęśliwie zakochał się w nimfie Smilaks.

Zamek Książąt Pomorskich w wiosennym wydaniu

W niektórych wersjach opowieści byli oni stałymi towarzyszami, podczas gdy w innych Smilaks nie mogła zdecydować się, czy przyjąć uczucia śmiertelnika, czy też nie. Bez względu na powody, bogowie byli poirytowani ich zachowaniem i przemienili Krokusa w piękny, purpurowy kwiat, do dzisiaj noszący jego imię, podczas gdy Smilaks została przekształcona w cisa.

Do roku 100 p.n.e., szafran był eksportowany z Persji do Chin, razem z ogórkami, cebulą, jaśminem i winem. Rzymianie importowali swój szafran z Persji. Podczas upadku Cesarstwa Rzymskiego, uprawa szafranu została wprowadzona przez Maurów w Europie – najpierw w Hiszpanii a później stopniowo zaczął podbijać Europę, poprzez Francję, Niemcy i Anglię.

Szafran w czasie epidemii

Już około 1500 lat p.n.e. szafranowe znamiona były stosowane jako surowiec leczniczy. Wchodziły w skład recept zapisanych w starożytnym Papirusie Ebersa. Szafran znalazł się także w słynnym Teriaku (dawniej leku na wszystko) króla Mitrydatesa. Wspominają o nim Hipokrates, Teofrast, Pliniusz Starszy, Galen i Paracelsus. Szafran stosowano jako środek o działaniu poronnym i rzeczywiście takie właściwości wykazuje podany w zbyt wysokiej dawce. Powyżej 1,0 g może wywołać objawy zatrucia, do których należą dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego oraz zawroty głowy i oszołomienie. Niegdyś sporządzano szafranowe wyciągi, nalewki, a nawet rodzaj preparatu do oczu (D. Sztaba 2009, s. 37).

Krokusy w Szczecinie

W XIV wieku Czarna śmierć w Europie gwałtownie podniosła zapotrzebowanie na szafran. Był on pożądany przez ofiary plagi w celach leczniczych. Jako że wielu rolników, którzy potrafili uprawiać szafran również umarło podczas epidemii dżumy, był on importowany na weneckich i genueńskich statkach z wysp Morza Śródziemnego, takich jak Rodos. Jeden z takich załadunków, o współczesnej wartości 420 tys. euro, został skradziony przez grupę szlachciców. Po tym wydarzeniu rozpoczęła się walka z piractwem szafranowym, która doprowadziła do trwającej 14 tygodni „Wojny Szafranowej” i ustanowienia Bazylei nowym centrum produkcji szafranu. Później europejskie centrum produkcji i handlu zostało przeniesione do Norymbergii, gdzie szerzące się fałszowanie szafranu doprowadziło do powstania kodu szafranowego, według którego fałszerzy mogli być karani grzywną, więzieniem lub nawet śmiercią.

  • Wyróżnić można ok. 90 gatunków kwiatów, choć najczęściej uprawianym i najcenniejszym jest szafran uprawny.
  • Aby “wyprodukować” jeden kilogram szafranu potrzeba aż sto 150 tys. kwiatów!
  • 1 gram szafranu (uzyskany z 200 kwiatów) kosztuje ok. 50 zł
  • Krokus ze względu na swe złotobarwne słupki jest w literaturze chrześcijańskiej symbolem złota a tym samym najwyższej cnoty i miłości.
  • Starożytni Grecy używali szafranu ze względu na jego aromat i właściwości koloryzujące. Większość ludności starożytnej Grecji miała czarne włosy – a ponieważ ich ulubionym kolorem był blond, używali oni żółtych barwników do koloryzacji włosów.
  • W starożytności cena funta wysuszonego szafranu równoważna była 80 dniom pracy robotnika
  • W czasach średniowiecznych za próby fałszowania szafranu groziła kara, nawet śmierć na stosie
  • Roczna światowa produkcja szafranu wynosi ok. 50 tys. ton. Największym eksporterem tego surowca jest Hiszpania
  • Ze względu na swoją wartość i pracochłonność przy zbiorach od wieków fałszowano szafran przy pomocy fragmentów innych roślin np. kwiatów bławatka, kwiatów maku polnego. Dodaje się również kurkumę, paprykę, wysuszone i sproszkowane buraki czerwone W XIX w. szafran mieszano z pyłem z ołowiu i włóknami wędzonego mięsa wołowego

Zapraszamy w przyszłym roku gdy znów rozkwitną krokusowe dywany

Miasto na wodzie i Zachodniopomorski Szlak Żeglarski

Szczecin to miasto z którego możecie wyruszyć na wodniacką przygodę. Bliskość obu ramion Odry, kanałów Międzyodrza, jeziora Dąbie, Zalewu Szczecińskiego i Bałtyku daje olbrzymi wybór kierunków i możliwości.  Zachodniopomorski Szlak Żeglarski to sieć marin i przystani która daje możliwość poznania najważniejszych atrakcji regionu i łączy go z drogami wodnymi Brandenburgii, Meklemburgi – Pomorza Przedniego i Bałtyku.

Jeżeli nie jesteś żeglarzem ani motorowodniakiem a chcesz poznać region od strony wody zapraszam na rejsy ze Szczecina.

Zabierz na pokład przewodnika!

Pomysł na weekend w Szczecinie?

Szczecin to wciąż mało znane i odkryte miasto, atrakcji w nim wystarczy nawet na kilka dni, co trzeba zobaczyć jeśli masz trochę czasu…

  1. Wały Chrobrego i Bulwar Miejskie
  2. Filharmonię
  3. Park Kasprowicza i Jasne Błonia
  4. Rynek Sienny z Ratuszem Staromiejskim
  5. Panorama miasta z wieży katedry
  6. Plac Orła Białego
  7. Lokalne browary w zabytkowych budynkach
  8. Zakątki żeglarskie i jezioro Dąbie
  9. Cmentarz Centralny
  10. Zamek Książąt Pomorskich

Więcej o atrakcjach Szczecina na National-Grographic.pl

Zwiedzaj Szczecin z przewodnikiem!

Szczecin w 5-ciu smakach

Jedziecie nad morze? Zatrzymajcie się w Szczecinie i spróbujcie jego specjałów! Wystarczy kilka godzin, żeby zobaczyć najważniejsze atrakcje miasta, a po zwiedzaniu czas na posiłek, co zjeść będąc w Szczecinie oto kilka pomysłów:

  1. Pasztecik Szczeciński z baru przy ul. Wojska Polskiego 46
  2. Paprykarz Szczeciński w lokalnej Restauracji Paprykarz
  3. Czekoladowe historie – Czekoladki z Manufaktury Oderro
  4. Frytburger z Baru BAR RAB przy ul. B. Krzywoustego 11/13
  5. Patera Śledziożerców w Restauracji na Kuncu Korytarza
  6. Piwa z Browarów Wyszak, Pod Zamkiem, Nowy Browar, Stara Komenda
  7. 18-letnia Starka ze Szczecińskiej Wytwórni Wódek
  8. Tradycyjne Pierniki Szczecińskie

Więcej o lokalnych smakach na VisitSzczecin.eu

Spróbuj Szczecina z przewodnikiem…